Patronat medialny

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawodnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawodnicy. Pokaż wszystkie posty
14 grudnia 2023
no image

Marcin Held. Fot. KSW

Marcin Held jest jednym z najbardziej doświadczonych polskich zawodników MMA. Już 16 grudnia zadebiutuje w klatce KSW.

Podczas gali XTB KSW 89 do okrągłej klatki wejdzie Marcin Held, czołowy zawodnik wagi lekkiej. Marcin ma dopiero 31 lat, a już stoczył blisko 40 pojedynków.

– Treningi rozpocząłem w wieku dziewięciu lat – wspomina Marcin. – Zacząłem od brazylijskiego jiu-jitsu. Później stopniowo zacząłem włączać w swoje treningi boks, stójkę i elementy zapasów. Pierwszą walkę w MMA stoczyłem mając 16 lat.

Dziś zawodnik z Tych jest czarnym pasem brazylijskiego jiu-jitsu i specjalizuje się w poddawaniu rywali. Marcin dziewiętnaście zwycięskich pojedynków zakończył przed czasem, aż piętnaście z nich wygrał przez poddanie, a jedenaście razy tryumfował już w pierwszej rundzie starcia. W najbliższej walce zmierzy się z Raulim Tutaraulim i liczy, że i jego uda mu się skończyć przez poddanie.

– Nie widzę szczególnych luk w grze Rauliego, które mógłbym wykorzystać, ale na pewno będę próbował dźwignię na nogi, może jakąś gilotynę lub balaszkę. Jest duży wachlarz technik kończących i myślę, że coś wejdzie.

Przed debiutem w KSW Marcin nie kryje, że chce wejść na szczyt wagi lekkiej i że chciałby się spotkać w klatce z Salahdine’em Parnasse’em.

– Jestem chętny na walkę z każdym. W sumie nieważne, czy Salahdine Parnasse będzie jeszcze posiadał pas, kiedy przyjdzie do naszej walki. Zawsze jestem chętny do rywalizacji z najlepszymi zawodnikami. Uważam, że kategoria lekka jest najmocniejszą kategorią w KSW. Ogólnie na świecie jest to waga bardzo mocno obsadzona.

Marcin od lat rywalizuje na arenie międzynarodowej. Bił się dla takich organizacji jak UFC, Bellator czy ostatnio Professional Fighters League, a już 16 grudnia wejdzie do okrągłej klatki w PreZero Arenie #Gliwice, aby przedstawić się fanom KSW.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
11 grudnia 2023
no image

Adrian Bartosiński. Fot. KSW

16 grudnia Adrian Bartosiński stanie do pierwszej obrony mistrzowskiego trofeum wagi półśredniej.

Podczas gali XTB KSW 89 Adrian Bartosiński zmierzy się z czempionem kategorii lekkiej i piórkowej, Salahdine’em Parnasse’em, który będzie chciał zdobyć trzeci tytuł.

– Na pewno nie można odmówić mu ambicji – mówi Adrian. – Gość idzie do wyższej kategorii, bić się z dużo większym rywalem, więc na pewno musi mieć jaja.

Bartosiński docenia również umiejętności swojego przeciwnika.

– Na ten moment jest najmocniejszym zawodnikiem bez podziału na kategorie wagowe w KSW. Nie ma zawodnika, który by tak zdeklasował swoje kategorie. Jest szybki, bardzo inteligentny w walce, bardzo dobrze porusza się na nogach. Ma mocne kardio i dobre zapasy. Mało jest takich zawodników.

Ostatecznie jednak Adrian, który jeszcze nigdy nie przegrał, a siedem walk zakończył już w pierwszej rundzie, jest pewny swego przed zbliżającą się konfrontacją.

– Parnasse jest świetnym fighterem, ale gdy spotyka się dwóch dobrych zawodników, zawsze wygrywa jeden, a ja wiem, jak to będzie wyglądało. To będzie dobra walka. Po niej jednak każdy powie: „Znowu za szybko”. Jestem tego pewien. On będzie musiał się przebić przez moją presję, moją siłę, moje zapasy. Na pewno nie jest tak odporny na ciosy, jak ja. Na pewno nie bije mocniej niż ja i na pewno nie ma lepszego parteru niż ja. Moje podejście do walki jest proste. Z kim bym nie wychodził do rywalizacji na tym świecie, wychodzę zawsze bez kompleksów. W mojej głowie wchodząc do walki już wiem, że ją wygrałem. Dlatego kończąc walkę stoję i nie robi to na mnie wrażenia, bo mentalnie ja już tego dokonałem. Wyszedłem tam tylko po to, żeby stanąć do werdyktu. Sportowiec, który nie jest pewny siebie, nie będzie nigdy sportowcem na topie.

Salahdine Parnasse w całej karierze przegrał tylko raz, ale nigdy nie został pokonany przez żadnego Polaka.

– Na pewno dużą motywacją jest to, że żaden z Polaków z nim nie wygrał – przyznaje Bartosiński. – Ludzie motywują mnie, bo chcą, żebym go pokonał. Nie zabieram na tę walkę pasa, zostawiam go w domu, bo ja już znam wynik tego starcia.

Adrian Bartosiński, niepokonany mistrz wagi półśredniej KSW, jest prawdziwym dominatorem swojej kategorii wagowej. Do dziś nie tylko nikt nie sprostał mu w klatce, ale też od roku 2018 nikt nie dotrwał z nim do kończącego gongu ostatniej rundy. Popularny „Bartos” ma w swoim rekordzie trzynaście wygranych, z których aż jedenaście zdobył przez nokaut.

Do walki Adriana Bartosińskiego z Salahdine’em Parnasse’em dojdzie już 16 grudnia w PreZero Arenie Gliwice.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
8 grudnia 2023
no image

paweł pawlak
Paweł Pawlak. Fot. KSW

Podczas gali XTB KSW 89 w okrągłej klatce ponownie pojawi się Paweł Pawlak. Mistrz wagi średniej stanie do pierwszej obrony tytułu.

16 grudnia niepokonany w KSW Paweł Pawlak zmierzy się z Michałem Materlą. Mistrz podchodzi do swojego rywala z dużą dozą szacunku.

– Wychowałem się na jego walkach – mówi Paweł Pawlak. – Jest dla mnie inspiracją, legendą sportów walki i walecznym sercem KSW. Jak usłyszałem, że to będzie Michał, zrobiłem wielkie łał, że będę mógł się z takim gościem zmierzyć w klatce. Od razu zacząłem oglądać wszystkie jego walki. Jego starcia z Silvą i Drwalem. Jego wielkie wojny. Pokazał w nich niesamowity charakter i udowodnił, że nigdy się nie poddaje. Na to się właśnie nastawiam, że Michał wyjdzie bardzo zmotywowany do tej walki. Michał tak bardzo kocha ten sport, że wydaje mi się czasami, że kocha go bardziej, niż samego siebie.

Paweł jest jednak pewny swego i zdeterminowany przed zbliżającą się walką.

– To jest mój czas. Wierzę w to głęboko. Tworzę swoją historię w tej organizacji. Żeby zostać legendą, muszę pokonać legendę. Wierzę, że dokonam tego 16 grudnia. Jeśli będzie okazja znokautowania Michała, zrobię to. Nastawiam się jednak na ciężką przeprawę. Spotkają się dwa silne charaktery. Czuję, że Michał da z siebie milion procent. Ja jednak też się nigdy nie poddaję. Michał będzie musiał mnie zabić, żeby wygrać ze mną to starcie.

Paweł Pawlak wydaje się nie do zatrzymania. Od 2019 roku pozostaje niepokonany. W tym czasie wygrał osiem pojedynków, a raz zremisował. W ostatniej walce, do której doszło podczas XTB KSW Colosseum 2 popularny „Plastinho” rozbił Tomasza Romanowskiego i wywalczył mistrzowski tytuł wagi średniej. Ostatecznie jednak pas dla Pawła nie jest najważniejszy.

– Dla mnie pas nie ma większej wartości. To jest tylko kawałek skóry i metalu. Liczy się jakie wartości reprezentuje. Serce, miłość do tego sportu, determinacja – to są cechy prawdziwego mistrza. Ja już dziś mogę oddać swój pas Michałowi. Wiem, że od paru lat pomaga dzieciom chorym na raka. Niech zrobi z nim coś dobrego, a my bijmy się po prostu o honor.

Paweł ma za sobą bogatą karierę w świecie MMA. Stoczył 27 pojedynków, z których 22 wygrał. Czternaście razy kończył walki przed czasem, a jedenaście zwycięstw zdobył posyłając rywali na deski.

Do starcia Pawła Pawlaka z Michałem Materlą dojdzie już 16 grudnia w PreZero Arenie Gliwice.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
4 grudnia 2023
no image

joanna jędrzejczyk zarobki
fot.instagram.com/joannajedrzejczyk

Przy okazji pozwu zbiorowego byłych zawodników przeciwko organizacji UFC, światło dzienne ujrzały dane dotyczące zarobków zawodników walczących dla amerykańskiej marki, w tym zarobku Joanny Jędrzejczyk za walkę z Karoliną Kowalkiewicz.

Cześć dokumentów z pozwu przeciwko UFC zawiera informacje finansowe, które przeanalizował serwis Bloody Elbow. Zawarto w nich wszystkie wypłaty dokonane przez UFC na rzecz zawodników w latach 2011–2016. Wynagrodzenia obejmowały nie tylko premie za występy i zwycięstwa publikowane przez komisje sportowe, ale także nieujawnione płatności, takie jak premie pay-per-view i premie uznaniowe. Nazwiska poszczególnych zawodników nie były przypisane do konkretnych wypłat, ale dokumenty zawierają informację np. o tym ile walk dany zawodnik stoczył w UFC, co ułatwiło identyfikację wielu najlepiej zarabiających fighterów UFC.

W najnowszej aktualizacji opracowania przygotowywanego przez serwis Bloody Elbow przedstawiono też kwotę wypłaty, która została przypisana przez redaktorów do Joanny Jędrzejczyk, chociaż pojawiły się tu wątpliwości dotyczące liczby starć podanej w dokumentach. Chodzi o wypłatę za walkę w obronie mistrzowskiego pasa, do której doszło w listopadzie 2016 roku. Serwis Bloody Elbow przypisał do Polki kwotę w wysokości: 2 296 484 dolarów.

Do walki Joanny Jędrzejczyk z Karoliną Kowalkiewicz doszło podczas gali UFC 205 – Alvarez vs. McGregor, która odbyła się w Nowym Jorku. Starcie rozegrało się na pełnym dystansie i Jędrzejczyk wygrała je na punkty.

Czytaj dalej...
1 grudnia 2023
no image

Michał Materla. Fot. KSW

Podczas grudniowej gali KSW w Gliwicach do okrągłej klatki powróci Michał Materla, były mistrz i jeden z najbardziej doświadczonych zawodników MMA w Polsce.

W drugiej walce mistrzowskiej gali XTB KSW 89 dojdzie do starcia o pas wagi średniej. W konfrontacji tej fenomenalny Paweł Pawlak stanie do pierwszej obrony tytułu przeciwko prawdziwej legendzie MMA w Polsce Michałowi Materli.

– Myślę, że ta walka jest zwieńczeniem mojej kariery – mówi Michał Materla. – Pamiętam jak to wyglądało, gdy zaczynałem, jak wyglądał ten sport, jak wyglądały początki KSW, jak wyglądała moja pierwsza walka o pas, która była okupiona dużym cierpieniem fizycznym. Cieszę się, że po tylu latach, tylu pojedynkach, dalej jestem w tym samym miejscu i będę miał znowu możliwość wygrania pasa.

Michał Materla bez wątpienia jest prawdziwą legendą sportów walki w Polsce. W MMA debiutował w 2003 roku, a na swoim koncie ma 42 stoczone pojedynki. W białym ringu i okrągłej klatce szczecinianin walczył już 29 razy – najwięcej ze wszystkich zawodników KSW. W roku 2012 zdobył mistrzowski pas wagi średniej i obronił go cztery razy.

– Charakter cały czas zwycięża nad zdrowym rozsądkiem i cały czas posuwam ciało do granic wytrzymałości – mówi Michał. – Podejmuję ryzyko i jestem świadom możliwych konsekwencji, ale taki już jestem, taki byłem i taki skończę.

Podczas gali XTB KSW 89 rywalem Michała będzie Paweł Pawlak.

– Paweł jest o tyle niebezpieczny, że nie jest wybitny w jakiejś płaszczyźnie, ale jest bardzo dobry w każdej. Dziś przechodzi renesans swojej kariery. Naprawdę zasługuje, żeby być w tym miejscu, w którym jest. Cieszę się, że będę mógł sprawdzić tego najlepszego Pawła, który dziś się nam prezentuje. Muszę wejść do klatki najlepszą możliwą wersją siebie tego dnia. Wchodzę do walki z myślą o tym, że ją wygram, bez względu na okoliczności.

Materla aż 25 pojedynków wygrał przed czasem. Trzynaście razy poddawał swoich rywali, a dwanaście razy posyłał ich na deski. Szczeciński Berserker w ostatniej walce dla KSW szybko posłał na deski Radosława Paczuskiego, a wcześniej znokautował Kendalla Grove’a.

Starcie Michała Materli z Pawłem Pawlakiem odbędzie się 16 grudnia w PreZero Arenie Gliwice.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
24 listopada 2023
no image

Mateusz Rębecki. Fot. instagram.com/rebeasti

Mateusz Rębecki wygrał niedawno trzecią walkę w oktagonie UFC. Polak pokonał rywal przez poddanie, ale nie otrzymał za nie bonusu w wysokości 50 tysięcy dolarów, chociaż przyznaje, że liczył na takie wyróżnienie.

Podczas gali UFC 295, która odbyła się 11 listopada w Nowym Jorku, Mateusz Rębecki pokonał przed czasem Roosevelta Robertsa. Polak wygrał z rywalem przez poddanie, ale nie został za swoją kończącą akcję wyróżniony bonusem. Po walce Mateusz w rozmowie dla serwisu Interia przedstawił swoje spojrzenie na tę sprawę:

– Nie będę się tego wstydził i udawał skromnego chłopaka, żeby mówić: „nie, nie zasługuję na ten bonus, ponieważ wielu innych zawodników bardziej się wyróżniło”. Uważam, że to ja w stu procentach powinienem dostać bonus, właśnie z tej prostej przyczyny, o której powiedziałeś. Jako jedyny poddałem przeciwnika, co powinno zostać wynagrodzone. Nie powinniśmy sprawiać takiego wrażenie, że ju-jitsu schodzi na dalszy plan. Tak być nie powinno, a niestety UFC to jest tak naprawdę show, z czym nie mogę się kłócić i na to nie mam wpływu. Co się jednak odwlecze… To też nie jest tak, że teraz nie dostałem bonusu i całe życie będę biedny. Czekają mnie kolejne walki, więc matchmakerzy na pewno i mnie docenią.

Zdaniem Mateusz zdobycie bonusu w wysokości 50 tysięcy dolarów, dla zawodnika na początkowym etapie kariery w amerykańskiej organizacji, jest bardzo ważnym elementem wypłaty.

– W grę wchodzi już taka kwota, która początkowym zawodnikom UFC zmienia życie. Jest to, według mnie, gamechanger.

Mateusz Rębecki rywalizuje w zawodowym MMA od roku 2014. Od roku 2015 pozostaje niepokonany. Jest na fali szesnastu wygranych z rzędu. Polak dostał się do UFC poprzez program z cyklu Contender Series, w którym w efektownym stylu wygrał swoją walkę.

Czytaj dalej...
21 listopada 2023
no image

Jan Błachowicz. fot. instagram.com/janblachowicz

Jan Błachowicz zaprezentował w mediach społecznościowych materiały promujące dwóch nowych partnerów biznesowych. 

Jan Błachowicz, były mistrz UFC wagi półciężkiej, ogłosił rozpoczęcie współpracy z bukmacherską marką Betclic.

– Team Betclic w UFC rośnie w siłę – napisał Błachowicz. – Dziękuję za zaproszenie do tak mocnego składu. Razem z Karoliną Kowalkiewicz i Mateuszem Gamrotem zrobimy wiele fajnych akcji. Nie mogę doczekać się wspólnych działań!

Druga współpraca Jana Błachowicza dotyczy marki Yummy Diet Catering. Ogłaszając rozpoczęcia działań w roli ambasadora Jan napisał:

– Już od ponad miesiąca testuję Yummy Diet Catering . Nie wierzyłem jak zapewniali, że będzie smakowało jak u mamy czy babci na niedzielnym obiedzie. Połączyć to z odpowiednią dbałością o jakość, dostawą do domu i mamy to!
To naprawdę zupełnie inny level cateringu pudełkowego.

Jan Błachowicz bije się dla UFC od roku 2014. W tym czasie stoczył 19 pojedynków. W najbliższym starciu zmierzy się po raz drugi z Aleksandarem Rakiciem. W pierwszym pojedynku Jan wygrał przez kontuzję Rakicia. W ostatnim starciu Jan zmierzył się z Alexem Pereirą i przegrał na punkty.

Czytaj dalej...
16 listopada 2023
no image

Ewelina Woźniak

Ewelina Woźniak, czołowa polska zawodniczka MMA, dołączyła do organizacji KSW i na początku przyszłego roku zadebiutuje w okrągłej klatce.

Ewelina Woźniak swoją przygodę z zawodowym MMA rozpoczęła w roku 2018. Wcześniej rywalizowała na matach amatorskich, a dziś ma na swoim koncie dziewięć profesjonalnych pojedynków, z których siedem wygrała. Zdobyła pas mistrzowski wagi słomkowej angielskiej organizacji Contenders i jest byłą pretendentką do tytułu wagi muszej organizacji Ares. Wchodząc do KSW nastawia się na walkę o najwyższe laury.

– Ja zawsze wszędzie wstępuję z dużymi nadziejami i dużymi ambicjami – mówi Ewelina. – W końcu udaje mi się po długim czasie powrócić do Polski, ponieważ bardzo mało biłam się u nas w kraju. Większość moich walk stoczyłam za granicą. Dlatego bardzo się cieszę, że będę miała okazję znowu zaprezentować swoje umiejętności tutaj, w moim kraju. Wchodzę do KSW z jak największymi ambicjami i oczekiwaniami.

Poza Polską Ewelina rywalizowała do tej pory w Anglii, Czechach i Francji. Teraz chce z jak najlepszej strony zaprezentować się swojej publiczności.

– Kiedy walczy się u siebie, jest całkowicie inaczej. Jest większa rozpoznawalność. Można też poczuć doping polskich fanów. Za granicą to wygląda nieco inaczej, szczególnie, gdy rywalizuje się z zawodniczkami z tamtych krajów. Tutaj będę u siebie, z czego bardzo się cieszę i pokładam w tym duże nadzieje.

Ewelina ma już na swoim zawodowym koncie walki z zawodniczkami znanymi z klatki KSW. Pokonała Karolinę Wójcik, Anitę Bekus i Magdalenę Sormovą. Musiał jednak uznać wyższość Marii Silvy. Reprezentantka klubu Czerwony Smok Poznań jest zawodniczką przekrojową. Z sukcesami walczyła do tej pory nie tylko w MMA, ale też w brazylijskim jiu-jitsu i w kickboxingu, a już niedługo wejdzie po raz pierwszy do okrągłej klatki.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
9 listopada 2023
no image

Przy okazji pozwu zbiorowego byłych zawodników przeciwko organizacji UFC, światło dzienne ujrzały dane dotyczące zarobków największych gwiazd amerykańskiej marki.

Cześć dokumentów z pozwu przeciwko UFC zawiera informacje finansowe, które przeanalizował serwis Bloody Elbow. Zawarto w nich wszystkie wypłaty dokonane przez UFC na rzecz zawodników w latach 2011–2016. Wynagrodzenia obejmowały nie tylko premie za występy i zwycięstwa publikowane przez komisje sportowe, ale także nieujawnione płatności, takie jak premie pay-per-view i premie uznaniowe. Nazwiska poszczególnych zawodników nie były przypisane do konkretnych wypłat, ale dokumenty zawierają informację np. o tym ile walk dany zawodnik stoczył w UFC, co ułatwiło identyfikację wielu najlepiej zarabiających fighterów UFC.

Okazało się, że wskazanym okresie rekordzistą był Brock Lesnar, który łącznie za swoje dwie ostatnie walki w UFC otrzymał 11 milionów dolarów. Za starcie z Alistair Overeem, do którego doszło w grudniu roku 2011 Lesnar otrzymał 3 miliony dolarów. Za pojedynek z Markiem Huntem z roku 2016, do którego doszło podczas gali UFC 200, Lesnar zainkasował 8 milionów dolarów. Co ciekawe, oficjalna kwota wypłaty dla Lesnara ujawniona przez komisję sportową wynosiła wówczas 2,5 miliona.

Wśród zawodnik z najwyższą wypłatą z lat 2011-2016 znalazł się również Conor McGregor, który za starcie z Eddiem Alvarezem miał otrzymać 6 812 374 dolarów.

Na trzecim miejscu zestawienia znalazła się Ronda Rousey, która za walkę z Amandą Nunes miała otrzymać 4 879 766 dolarów.

Czytaj dalej...
7 listopada 2023
no image

Piotr Kuberski. Fot. KSW

11 listopada podczas gali KSW w Radomiu do okrągłej klatki po raz pierwszy wejdzie Piotr Kuberski, niepokonany od ośmiu walk były mistrz organizacji FEN.

Piotr Kuberski ma na swoim koncie dwanaście zawodowych pojedynków, z których jedenaście zakończył jako tryumfator.

– Droga do KSW była bardzo długa – mówi Piotr Kuberski.  – KSW jest marką rozpoznawalną w całej Europie, więc jest to dla mnie ruch bardzo dobry sportowo, ale też biznesowo. Myślę, że to, iż jestem dobrym człowiekiem i sportowcem przyniosło mnie aż tutaj i jestem z tego dumny. Przyszedłem tutaj sprawdzić się z każdym. W rankingu każdy z zawodników jest bardzo mocny.

Podczas gali w Radomiu Kuberski zmierzy się z Bartoszem Leśką, który ma za sobą trzy walki w organizacji KSW.

– Jest dla mnie topowym zawodnikiem w Polsce i cieszę się, że mogę się z nim sprawdzić. Ma na swoim koncie siedem poddań przez duszenie zza pleców, dysponuje dobrym kardio i bardzo inteligentnie prowadzi walki. To będzie mega wyzwanie sportowe. Bardzo się cieszę, że dojdzie do tej walki.

Popularny „Qbear” znany jest z nokautowania rywali. Większość zwycięstw zanotował przed czasem. Dziesięć razy posyłał rywali na deski, a siedem razy robił to już w pierwszej rundzie starcia. Teraz nastawia się więc na efektowną walkę.

– Spotyka się dwóch czołowych średnich, dwóch doświadczonych zawodników z bardzo dobrym rekordem. Większość walk kończymy przed czasem. Myślę, że to jest nasza najlepsza wizytówka.

Do starcia Piotra Kuberskiego z Bartoszem Leśką dojdzie podczas gali XTB KSW 88 w hali widowiskowo-sportowej Radomskiego Centrum Sportu.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
3 listopada 2023
no image

mateusz gamrot
Mateusz Gamrot. Fot. instagram.com/mateusz_gamrot

Mateusz Gamrot był zawodnikiem rezerwowym do walki mistrzowskiej o pas wagi lekkiej. Ostatecznie jednak nie on dostał szansę na starcie po tym, jak Charles Oliveira wypadł z zestawienia. Polak jednak rozumie zasady gry obowiązujące w organizacji UFC.

Podczas gali UFC 294, która odbyła się 21 października w Abu Zabi, doszło do walki o pas wagi lekkiej pomiędzy Islamem Makhachevem a Alexem Volkanovskim. Mateusz Gamrot był zawodnikiem rezerwowym do tego pojedynku. Wcześniej Makhachev miał zmierzyć się z Charlesem Oliveirą, ale ten wypadł z walki z powodu kontuzji. Polak nie dostał jednak wówczas swojej szansy, bo do starcia wszedł Alex Volkanovski. Mateusz w rozmowie dla Polsatu Sport odniósł się do tej sytuacji.

– Doskonale to rozumiem. W sporcie jestem 12 lat. Koniec końców wygrywa biznes. Volkanovski na chwilę obecną jest większym nazwiskiem niż ja. Na dwa tygodnie przed galą to była jasna decyzja, że wybiorą większe nazwisko. Od samego początku byłem brany pod uwagę jako rezerwowy. Wszyscy mieli na uwadze to, że niedawno miałem pojedynek. Jestem bardzo zadowolony z tego, że UFC mnie zauważyło i doceniło. W ostatnich tygodniach przewijały się nazwiska Makhachev, Volkanovski i Gamrot. To jest dla mnie zwycięstwo. Wróciłem podbudowany i szykuję się na nowy rok.

Mateusz Gamrot zajmuje dziś szóste miejsce w rankingu najlepszych zawodników wagi lekkiej UFC i cały czas chce piąć się na szczyt. Mateusz ma za sobą siedem walk w klatce UFC – wygrał pięć z nich. W ostatnim boju zmierzył się z Jalinem Turnerem i pokonał go na punkty.

Czytaj dalej...
30 października 2023
no image

patryk kaczmarczyk
Patryk Kaczmarczyk. Fot. KSW

W walce wieczoru gali XTB KSW 88 do okrągłej klatki powróci Patryk Kaczmarczyk, numer sześć rankingu najlepszych zawodników wagi piórowej.

Podczas listopadowej gali KSW fani zobaczą niesamowite starcie dwóch lokalnych wojowników, które bez wątpienia można nazwać „Bitwą o Radom”. Patryk Kaczmarczyk zmierzy się w tym boju z numerem dwa rankingu wagi piórkowej, Danielem Rutkowskim. Panowie znają się, ale nie ma między nimi pozytywnych relacji.

– Nigdy w życiu nie trenowaliśmy razem, nie jesteśmy żadnymi przyjaciółmi – mówi Patryk. – Mamy tylko wspólnych znajomych, wspólnych przyjaciół.

Niezależnie jednak od wszystkiego, Patryk podchodzi z respektem do swojego przeciwnika.

– Bardzo szanuję Daniela, wiem jaką drogę przeszedł. Moim celem nie jest personalnie pokonać Daniela Rutkowskiego. Moim celem jest pokonać najlepszego zawodnika w kategorii piórkowej w Polsce. To jest mój główny cel i taka idea przyświeca mi w tej walce.

Patryk nie kryje również, że 11 listopada stanie przed największym wyzwaniem w karierze.

– To jest najmocniejszy rywal w mojej karierze, ale z każdym można wygrać. Daniel jest kompletnym zawodnikiem i myślę, że obecnie najlepszym piórkowym w Polsce. Ma stalowe kardio, mocny boks, mocne zapasy. Muszę być lepszy w każdej płaszczyźnie, jeśli chcę wygrać tę walkę.

Patryk Kaczmarczyk rywalizuje w KSW od roku 2021. W tym czasie stoczył sześć pojedynków, z których cztery wygrał. Po efektownych bojach pokonał Michała Sobiecha, Michała Domina, Pascala Hintzena i Daniela Tărchilę, musiał jednak uznać wyższość Roberta Ruchały i Dawida Śmiełowskiego. Niezależnie jednak od wyniku walki, konfrontacje Patryka zawsze niosą z sobą ogromną dawkę emocji i tym razem ma być tak samo.

– Jeżeli bym nie wierzył, że mogę z nim wygrać, na pewno bym do walki nie wyszedł. Trenuję ciężej niż do jakiejkolwiek walki w swoim życiu, bo wiem jak wielka jest stawka. W jednym ruchu mogę zrobić szach mat. Nie boję się przegrać, nie boję się podjąć ciężkiego wyzwania. Jest bardzo wiele do stracenia, ale jeszcze więcej do zyskania. Wiem, że będę upadał i wstawał. Jak będzie trzeba, będę się kąpał we krwi i walczył do końca. Ta walka to będzie świetny sprawdzian, świetny moment, żeby pokazać, że nie tylko jestem dobrym technicznie zawodnikiem, ale potrafię też mocno przewalczyć wszystkie rundy.

Reprezentant RKT Radom w KSW zdobył już bonus za najlepsze starcie i najlepszy nokaut wieczoru. 25-latek jest byłym mistrzem organizacji Armia Fight Night. Na swoim koncie ma dziesięć wygranych, z których pięć zdobył przed czasem.

Do walki Patryka Kaczmarczyka z Danielem Rutkowskim dojdzie już 11 listopada podczas gali XTB KSW 88, która odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej Radomskiego Centrum Sportu.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
27 października 2023
no image

albert odzimkowski

Na karcie walk gali XTB KSW 88 nie mogło zabraknąć ulubieńca lokalnej publiczności, Alberta Odzimkowskiego.

Albert Odzimkowski po raz drugi zawalczy podczas gali KSW w Radomiu i nie kryje, że daje mu to dużo radości.

– Jestem naprawdę dumny z tego, że mieszkam w Radomiu – mówi Odzimkowski. – Kocham swoje miasto. Jestem lokalnym patriotą. Mamy piękną historię jako miasto, ale mamy też piękną historię sportową.

Podczas pierwszej gali KSW w Radomiu Albert Odzimkowski przywitał w okrągłej klatce debiutującego w niej Irlandczyka, Tommy’ego Quinna i w trakcie pojedynku mógł liczyć na ogromny doping własnych kibiców.

– Radom lubi, Radom umie i Radom kocha kibicować swoim zawodnikom. Jeśli w walce nic nie da rady, to co innego może dać, jeśli nie te trybuny, które mnie niosą.

Popularny „Złoty” jest bardzo lubiany wśród kibiców i ma swoją pokaźną grupę wiernych fanów, którzy zawsze mu dopingują.

– Trudno jednak mi powiedzieć skąd takie wsparcie dla mnie. Nie zabiegam o to specjalnie. Staram się być po prostu w porządku wobec ludzi. Jak mogę pomóc, to pomagam i wydaje mi się, że to dobro wraca, a ja w życiu mam szczęście do dobrych ludzi.

Odzimkowski ma za sobą sześć pojedynków w okrągłej klatce KSW. Ostatni raz walczył w listopadzie zeszłego roku, ale musiał uznać wyższość Henry’ego Fadipe. Przed tym starciem Albert zmierzył się po raz drugi z Tommym Quinnem i wygrał przez TKO już w pierwszej rundzie boju. Najbliższym rywalem Alberta będzie specjalista od kończenia walka przed czasem, Nemanja Nikolić. Do starcia dojdzie już 11 listopada w hali widowiskowo-sportowej Radomskiego Centrum Sportu.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
22 października 2023
no image

Jan Błachowicz. Fot: instagram.com/janblachowicz

Jan Błachowicz zaprezentował kolejny materiał promocyjny związane ze współpracą z marką napojów Gym Water.

W maju Jan Błachowicz, były mistrz UFC wagi półciężkiej, ogłosił rozpoczęcie współpracy z marką Gym Water, oferującą napoje funkcjonalne dla ludzi aktywnych, zarówno dla profesjonalistów i amatorów, jak i tych, którzy mają mocne tempo w życiu codziennym, łącząc kilka życiowych ról i stawiając czoła wielu wyzwaniom. Przy okazji rozpoczęcia współpracy zaprezentowano wideo ją promujące. Teraz Błachowicz opublikował kolejny materiał reklamowy związany z marką Gym Water.

Jan Błachowicz bije się dla UFC od roku 2014. W tym czasie stoczył 20 pojedynków. W roku 2020 wywalczył pas mistrzowski, który obronił w starciu z Israelem Adesanyą. Tytuł utracił w pojedynku z Gloverem Teixeirą. W kolejnych bojach Polak pokonał Aleksandara Rakicia, zremisował z Magomedem Ankalevem i przegrał z Alexem Pereirą. Na razie nie wiadomo kto będzie kolejnym przeciwnikiem Jana, ale sam Błachowicz zapowiada, że chciałby wrócić do klatki na przełomie roku.

Czytaj dalej...
18 października 2023
no image

Niezwykle doświadczony Marcin Held dołączył do organizacji KSW i już 16 grudnia zadebiutuje w okrągłej klatce.

Marcin Held jest czołowym zawodnikiem wagi lekkiej w Polsce, ale do tej pory walczył głównie na arenie międzynarodowej. Po latach rywalizacji za granicą, Marcin w końcu zawalczy w Polsce.

– Teraz przyszedł ten moment. Zdecydowałem pokazać się polskiej publiczności i bardzo się z tego cieszę – mówi Marcin. – Dostałem też pozytywny odzew od kibiców. Gdy ludzie zaczęli się dowiadywać, że są rozmowy z KSW, wszyscy mnie pytali o to, czy jest szansa, że będę tutaj walczył. Gdy odpowiadałem, że jest i że rozmawiamy, to bardzo się cieszyli. Widać więc, że polskim fanom trochę było nie po drodze to, że walczyłem gdzieś za granicą i żeby obejrzeć moją walkę trzeba było wstawać na nią w nocy. Teraz będzie dużo łatwiej.

Marcin w ostatnich latach bił się dla takich organizacji jak UFC, Bellator czy Professional Fighters League. Na swoim koncie ma stoczonych 37 pojedynków, z których 28 wygrał.

– W innych organizacjach byłem zawsze traktowany nieco po macoszemu. Nigdy na mnie nie stawiono i liczę, że tutaj, jak pokażę dobry poziom, dam dobre walki, KSW na mnie postawi, postawi na promocję i ludzie więcej o mnie u słyszą.

Zawodnik z Tych jest czarnym pasem brazylijskiego jiu-jitsu i specjalizuje się w poddawaniu rywali. Marcin dziewiętnaście zwycięskich pojedynków zakończył przed czasem, aż piętnaście z nich wygrał przez poddanie, a jedenaście razy tryumfował już w pierwszej rundzie starcia. Teraz chce wykorzystać swoje doświadczenie i umiejętności, aby wspiąć się na szczyt wagi lekkiej KSW.

– Plan jest taki, żeby przyjść i zamieść kategorię lekką na dobrym poziomie. Chcę, żeby te walki były widowiskowe, chcę, żeby ludziom się to podobało. Nie jest planem przyjść i wygrywać wszystko w nudnym stylu, planem jest pokazać dobre MMA, dobrą robotę, którą wykonuję z kolegami w klubie. Chcę pokazać, co potrafię.

Marcin nie kryje, że chce rywalizować z najlepszymi.

– Na pewno najmocniejszymi zawodnikami w wadze lekkiej KSW są Salahdine Parnasse i Marian Ziółkowski. Nie wiemy, który jest lepszy, bo do ich walki nie doszło. To są jednak bez wątpienia najmocniejsi zawodnicy w tej kategorii i dążę do tego, żeby z nimi zawalczyć. Nie mówię, że nastąpi to szybko. Wiem, że muszę sobie wywalczyć drogę do pasa, więc na spokojnie. Muszę się przedstawić w nowej organizacji, ludzie muszą mnie poznać, ale prędze czy później zapukam do drzwi z walką o pas.

W pierwszej walce dla KSW Marcin Held zmierzy się z Raulim Tutaraulim, numerem cztery rankingu najlepszych zawodników wagi lekkiej KSW. Do starcia dojdzie podczas gali XTB KSW 89 w PreZero Arenie Gliwice.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
11 października 2023
no image

Michal Martinek. Fot. KSW

Podczas gali KSW 87 Michal Martínek, lokalny bohater z Czech, stanie do kolejnej rywalizacji w drodze na szczyt królewskiej kategorii wagowej.

Michal Martínek jest byłym mistrzem wagi ciężkiej czesko-słowackiej organizacji Oktagon MMA i najlepszym czeskim zawodnikiem królewskiej kategorii. Zanim jednak wszedł do świata MMA, pochłaniał go inny sport.

– Piętnaście lat grałem w hokeja – wspomina Michal. – Od czternastu lat zajmuję się MMA. Od roku 2016 walczę zawodowo. Jestem dumny, że jestem częścią KSW, bo oglądałem gale jeszcze jako młody hokeista. Z chłopakami z drużyny oglądaliśmy Materle, Khalidova i Pudzianowskiego. W życiu mi wtedy nie przyszło do głowy, że kiedyś odłożę kij i łyżwy, założę rękawice do MMA i będę walczył w Trzyńcu w starciu wieczoru z Darko Stošiciem. Rozegrałem tu wiele meczów jako hokeista, a teraz wrócę jako zawodnik MMA. Kiedy zadzwoniło do mnie KSW i dostałem informację o terminie mojej walki i że będzie to w Trzyńcu, to było dla mnie jak najlepszy prezent bożonarodzeniowy.

Martínek nie kryje swoich sportowych ambicji i chęci udowodnienia czegoś w świecie MMA.

– Wielu ludzi pyta mnie, dlaczego wybieram sobie takich trudnych rywali. Chcę pokazać wszystkim zawodnikom, że czasy, kiedy Czesi dostawali w dupę się skończyły. Po to tutaj jestem, dlatego naprzeciwko mnie staje Darko Stošić i dlatego chcę w klatce zrobić piekło.

Michal wie, czego może spodziewać się po swoim rywalu i zapowiada, że będzie na to gotowy.

– Mocne strony Darko – doświadczenie zapaśnicze, IQ w walce i dobre oko. Dobrze kontruje i skraca dystans z wyższymi zawodnikami. Jest przyzwyczajony do walki z nimi. Ma mocne uderzenie, mocne sierpy i dysponuje dobrym cardio. To wszystko daje nam gwarancję świetnej walki, w której chcę dyktować warunki, chcę dominować. To będzie ciężka walka. Eliminator do starcia o pas wagi ciężkiej.

Michal Martínek zadebiutował w KSW w czerwcu 2022 roku na gali z numerem 71. Jego rywalem był Filip Stawowy, którego Martínek w ładnym stylu rozbił na pełnym dystansie. W drugim starciu Czech zmierzył się z Danielem Omielańczukiem, ale po bardzo wyrównanym boju, przegrał z nim jednogłośną decyzją sędziów.

Do walki Michala Martínka z Darko Stošiciem dojdzie już 14 października podczas gali KSW 87, która odbędzie się w czeskim Trzyńcu w hali Werk Arena.

Czytaj dalej...
5 października 2023
Pierwszy milion i stabilizacja - Jan Błachowicz o swojej karierze

Jan Błachowicz. fot. instagram.com/janblachowicz

Jan Błachowicz, były mistrz UFC wagi półciężkiej, rywalizuje w MMA od roku 2007, dopiero jednak kilka lat temu doszedł do takiego etapu zarobków, że nie musi się już o nie więcej martwić. 

Jan Błachowicz stoczył w swojej karierze 40 pojedynków. Zdobył pas mistrzowski KSW i UFC. Jego droga przez świat MMA nie należała jednak do prostych i nie od początku wiązała się ze stabilizacją finansową. W rozmowie z Żurnalistą Jan został zapytany o to, kiedy poczuł, że może z tego żyć i nie musi się martwić niczym innym.

– Bardzo późno. Tak naprawdę taka stabilność… ile to było? Trzy lata temu. Bardzo późno, ale ja cały czas wierzyłem.
Że mogę z tego żyć, zarabiać, utrzymać się, to było dużo wcześniej, ale tak, żeby o nic się już innego nie martwić, to dużo, dużo później.

Jan został zapytany również o to, kiedy po raz pierwszy na swoim koncie zobaczył milion złotych?

Parę lat temu. Na pewno nie więcej niż pięć.

Jan Błachowicz cały czas chce powrócić na szczyt wagi półciężkiej UFC, ale nie skupia się teraz na tym celu. Polak przegrał ostatnią walkę z Alexem Pereirą, która mogła zapewnić mu starcie o tytułu i  teraz stara się nie myśleć o kolejnej szansie mistrzowskiej. Jan chciałby powrócić do klatki pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. Niedawno Polak przeszedł operację łokcia, ale wrócił już do pełnej sprawności i do treningów.

Czytaj dalej...
1 października 2023
no image

Roman Szymański

Podczas drugiej gali KSW w Czechach Roman Szymański, były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi lekkiej i numer trzy rankingu tej kategorii wagowej, stoczy czternastą walkę w okrągłej klatce.

Roman Szymański ma za sobą trzynaście pojedynków w KSW, z których dziewięć wygrał. W MMA rywalizuje od roku 2012 i nie planuje jeszcze odwieszać rękawic na kołek.

– Chciałbym się pobić jeszcze kilka lat, ale też nie chciałbym stać się więźniem walczenia – mówi Roman. – Raczej będę się starać, żeby na siłę tego nie robić, kiedy organizm odmówi posłuszeństwa. Aktualnie jestem zdrowy, czuję się dobrze i chcę to robić. Sprawia mi to wielką frajdę.

Podczas gali KSW 87 Roman Szymański zmierzy się z niepokonanym od ośmiu starć Czechem, Leo Brichtą, i zamierza zatrzymać go w drodze do kolejnego sukcesu.

– Jest młody, ambitny, zdolny, bitny, do tego mocny fizycznie. Jest gościem, który może napsuć krwi. Widzę w nim kilka lat młodszego siebie. Zawziętego, upartego, silnego gościa, który dąży do sukcesu. Ja kilka lat temu byłem w tym samym miejscu, a on idzie moimi śladami i nie dojdzie tam, gdzie ja jestem dzisiaj.

Roman Szymański ma za sobą dwie walki mistrzowskie o pas KSW. Dziś jednak nie skupia się tylko na tym, aby ponownie walczyć o tytuł.

– Dwa razy podchodziłem do pasa. Cały czas mam też w sobie głód, który powoduje, że chciałbym go mieć. Kiedyś jednak celem był tylko pas, teraz natomiast jest też frajda z walk. Chcę się bić i dawać dobre pojedynki, a jeżeli efektem ubocznym będzie dojście do pasa, to będzie zajebiście.

Szymański znany jest ze swojego widowiskowego stylu walki i zdobycia pięciu bonusów za najlepsze starcia wieczoru. Jest też zawodnikiem przekrojowym, których tyle samo razy w karierze wygrywał nokautując, jak i poddając swoich rywali.

Do walki Romana Szymańskiego z Leo Brichtą dojdzie już 14 października w Trzyńcu, w hali Werk Arena.

źródło: kswmma.com

Czytaj dalej...
28 września 2023
no image

marcin tybura

Marcin Tybura, ambasador marki zegarków Vostok Europe, ma również swój unikatowy model stworzony właśnie przez Vostok.

Marcin Tybura, zawodnik wagi ciężkiej organizacji UFC, poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że zbliża się premiera zegarka nazwanego „Tybur”.

Oficjalna premiera zegarka nastąpi 6 października podczas targów Goldexpo w Warszawie.  Start wydarzenia o godzinie 12:00. Fani, którzy się tam pojawią, będą mieli okazję spotkać się z Marcinem Tyburą, zrobić sobie z nim zdjęcie i otrzymać plakat z autografem.

Marcin Tybura walczy dla UFC od roku 2016. Ostatni raz Marcin walczył 22 lipca podczas gali w Londynie, gdzie spotka się z Tomem Aspinallem. Niestety walka nie poszła po myśli Polaka. Wcześniej Marcin pokonał Blagoya Ivanova i był po dwóch zwycięstwach z rzędu. Na razie nie wiadomo kiedy Tybura wróci do klatki UFC.

Czytaj dalej...
19 września 2023
no image

Czy Mamed Khalidov zawalczy w boksie i kto będzie jego rywalem? Dyskusja na temat potencjalnej walki pięściarskiej byłego mistrza KSW trwa w najlepsze.

Mamed Khalidov zaskoczył niedawno fanów mówiąc w nagraniu zamieszczonym na Instagramie, że chciałby sprawdzić się w bokserskim ringu. Na słowa Mameda szybko zareagował Jan Błachowicz, który za pośrednictwem serwisu X wyraził chęć stocznie walki z byłym mistrzem KSW. Ostatecznie jednak Jan Błachowicz cały czas ma wiążący kontrakt z UFC i nie wiadomo czy mógłby podjąć się walki w ringu z Mamedem. W trakcie programu Oktagon Live temat ten został podniesiony przez Macieja Turskiego, który zwrócił uwagę na kontrakt Jana z UFC. Na te słowa zareagował jednak Wojsław Rysiewski, dyrektor sportowy KSW, który stwierdził:

– Z tego co wiem, to do końca nie jest tak. Ten tweet Jank nie był tylko mieszaniem zupy.

Pytanie zatem o możliwość stoczenie walki w ringu pozostaje otwarta.

Na giełdzie nazwisk związanych z potencjalną walką z Mamedem pojawił się również Tomasz Adamek, który odnosząc się do tego pomysłu powiedział na kanale Koloseum w serwisie YouTube:

– Czy ta walka dojdzie do skutku? Musimy poczekać. Z Mateuszem Borkiem rozmawiałem nawet dzisiaj. Czekamy na jakieś informacje. (…) Jeżeli będzie wszystko dograne, Mateusz Borek dopracuje szczegóły, to mogę się przygotować i powalczyć.

Mamed Khalidov rywalizuje w zawodowym MMA od roku 2004. W tym czasie stoczył 47 pojedynków, z których 37 wygrał. W ostatnich latach Mamed nie miał najlepszej passy w klatce. Przegrał dwa razy z Tomaszem Narkunem, a potem ze Scottem Askhamem. W roku 2020 zrewanżował się Anglikowi i odebrał mu mistrzowski tytuł, ale w następnym boju utracił go na rzecz Roberto Soldicia. Dziś Mamed jest po dwóch wygranych z rzędu. W grudniu zeszłego roku pobił Mariusza Pudzianowskiego, a niedawno ponownie pobił Scotta Askhama.

Czytaj dalej...